Zdjęcia dla Pride Fitness Klub w Osieku koło Olkusza.
Co tu dużo mówić, wykfalifikowana kadra, dobre miejsce, a zdjęcia?
Drugi raz zdjęcia w siłowni i inna technika, tym razem na dwie lampy tylko z użyciem błysku. Bez światła zastanego. Jedna kontra doświetlająca tło gdzie był beauty dish z dyfuzorem.
Główne światło natomiast to okta, z której błysk po odbiciu od lustra służył też do obrysu sylwetki(dość nieświadomie ten efekt osiągnałem;)). Głównie używałem na przemian okty 120cm oraz beauty disha z gridem.
Głównie to jednak do takich zdjęć lepsze było tele 70-200(dzięki Wojciech!), niżeli 50tka, która bardziej przy bliższych ujęciach się sprawdzała. W przypadku zdjęć w sali z rowerkami treningowymi sprawdziła się 28tka. 
Byłem ciekaw czy sprzęży mi się działanie wyzwalaczy YN 622C i Quantuum Navigatora. Wsio działało nawet sprawnie bo fotocela jednak nie ogarniała światła błyskowego skierowanego w inną część siłowni.
No to teraz czas na zdjęcia!


























Jakiś czas temu wziąłem udział w licytacjach na rzecz chorego Michałka.
Bardzo miło było pomóc w szczytnym celu:)!
Sesję wygrała Anna, która mimo pierwszej sesji w życiu to świetnie sobie poradziła przed obiektywem!
Makijaż wykonała Alicja Witas Rusiniak.
Setup sesji dość standardowy. W prostocie tkwi siła. Typowy clamshell z uzyciem beauty disha oraz okty jako głównego światła. 





















Jakiś czas temu kolejny raz miałem okazje fotografować dla Hornik Chmura Architektura.
Gdzie m.in moje zdjęcia Pracownia wykorzystała w celach konkursowych.
Realizacja pracowni zajęła III miejsce w konkursie firmy Zehnder.!
Serdeczne gratulacje!

A tymczasem daje odrobinę zdjęć:)
Pomieszczenie bardzo trudne pod kątem kolorystyki do sfotogafowania.
Klimat surowy aczkolwiek na bardzo wysokim poziomie. Kolorystyka pomieszczenia wymagała sporej gimnastyki przy wyciąganiu odpowiednich barw... Chyba trzeba w passport color checker sie zaopatrzeć;)


Dawno nic nie było:) 
To wrzucam trochę zabaw z Moją Magdą przy świetle zastanym i softboxie repo:) Swoją drogą pierwszy raz użyty w...plenerze:P













W tym roku na urlop wybrałem się z Moją Magdaleną, na drugi koniec polski w rejony Bieszczad.
Pierwszy raz, pierwsze wrażenie rewelacyjne.
Smerek. Mieścina? Wieś? W każdym bądź razie malutka i mega urokliwa...
 Doskonała baza wypadowa na większość głównych szlaków w Bieszczadach.


Trasa Smerek – Przełęcz Orłowicza – Połonina Wetlińska- aż do Chatki Puchatka bardzo urokliwa trasa. 
Zgubienie szlaku w lesie, ślady i odgłosy wilków... Dzicz na 100%.
Komańcza i Zakon Sióstr, poszukiwanie cerkwi(wszystkie pozamykane a telefon do zwiedzania milczał), słynne naleśniki giganty w Chacie Wędrowca, Zalew Solina..... 


Trzeba ponownie się tam wybrać:)

Mija trochę czasu ale nie miałem kiedy zabrać się za wrzucenie materiału!
Swego czasu poczyniłem sesję reklamową dla FMIC.pl!
Efektem czego oprócz zdjęć, były też plakaty oraz kalendarze !
Pozowała Patrycja Gancarz, Gabriela oraz Koleżanka Gabrieli.
Makijaż wykonała: Iwona Szczepaniak.
Asystowała Moja wspaniała Magdalena:*
Jak i cała reszta ekipy z FMIC!
Myślę że efekty będą zadowalające.
Set up był prosty, jedna lampa, często na softboxie, albo beauty dishu, i czasem kontra w postaci 430EX. Niby prosto ale mieszanie się światła dziennego i błyskowego stawiało problemy w odpowiedniej kolorystyce.
Zapraszam do oglądania!



Katowice.
Stare miejsce.
Nowa puszka.
Nowe możliwości.
Nowa architektura.