Od czego by tu zacząć:P Może od tego że znowu spontan sesja :) Pomysły też raczej na spontanie. Pozowała mi Paula :)) Miejsce bardzo klimatyczne, już raz robiłem w nim zdjęcia ;) Za nim się rozkręciłem to trzeba było kończyć ale myślę że to nie będzie jedyna sesja z Paulą bo świetnie się z nią współpracuje:) Pozytywnie zabawnie i z pełnym zapałem pozowała:)
Technicznie?
Wiadomo 400d i 50mm 1.8, czasem 18-55mm ze względu na rozmiary pomieszczenia trzeba było użyć czegoś szerokiego:P. Było i trochę błysku i światła ciągłego z Ringa.... no własnie ring:P Pech chciał że musiał upaść ze stojaka na którym wisiał i 8 żarówek poszło się bawić. Teraz trzeba kupić albo nowe 8 albo 12 nowych... I nauczka żeby nie bawić się w pół środki tylko trzeba wymyśleć coś mocnego żebym nie miał ponownych przygód:P Dobra to teraz jakieś zdjęcia:)

No to na początek powiem tylko tyle:)
Sesja z Paulą. Bardzo klimatycznie i uwodzicielsko:) i rozpieprzony Ring Light;)
W końcu coś się ruszyło! Wtorek, nie upalny bo dzień wcześniej popadało, ale słoneczny! Idealne warunki do zdjęć nie za dużo słońca trochę chmur. Jednym słowem miodek:D Na zdjęcia umówiłem się z Magdą która to chciała zdjęć w stroju kąpielowym. Magda bardzo sympatyczna osoba:) Początkująca ale bardzo dobrze sobie radzi:) No i do tego rewelacyjnie przygotowała sobie makijaż!!!! Szybki przegląd ciuchów biżuterii dodatków etc i zabieramy się do sesji. Ludzi odziwo pusto w tym miejscu. Pomimo tego że są trzy takie plaże w tym miejscu. Miejsce malownicze i bardzo klimatyczne:) Tylko cholernie zimna woda:P Ale Magda dała rade i mimo to wytrzymywała na kilka ujęć w wodzie:) Jeśli chodzi o techniczne sprawy to hmmm 50mm 1.8 tylko podpięte miałem i blendy białej/srebrnej używałem do doświetleń.To teraz zdjęcia.. :)
Tyle czasu było spokoju a tu prosze... dwa dni jak nie trzy dni pod rząd sesje się zapowiadaja;] Dzisiejsza odbyła się w bardzo malowniczym miejscu nad rzeczką Sztołą:) Piasek, woda, lasek... klimat bajkowy:)
Pozowała Magdalena :) ale szczególy na dniach:) Jutro kolejna sesja, a trzeba sprzęt przygotować.....;]
Jedno na razie tak poglądowo zdjęcie z dziś:)
Wrocławski weekend bardzo pozytywnie mnie nastroił:) Świetni ludzie, świetnie spędzony czas. Szkoda że tak krótko. Oprócz sesji dość odważnej, trochę zaliczyłem klatek samego miasta:) No i wycieczka do ogrodu botanicznego:) Dobra koniec gadania i zdjęcia.
Na początku sesja Asi i Tomka.

No to teraz przedsmak tego wszystkiego co było we Wrocławiu:)

Ostatnio pisałem o pierwszej sesji analogowej. No i lipton wyszedł :P cóż na błedach sieczłowiek uczy. Bo kolejna sesja niedzielna wyszła wg mnie bardzo udanie. Wprawdzie potrenować człowiek jeszcze musi, i najważniejsze klisze lepszą trzeba wybrać bo tak jest taka sobie:)


Dzis małą zmiana tematu. Popołudniowy wypad z bratem na Góre Januszową i sesja w lesie. Bardzo na szybko ale jest sporo dobrych ujęć. W sumie pierwsze takie poważne testy wyzwalaczy:) Bardzo dobrze się spisują zasięg też jest niczego sobie!! No i wiadomo co... 100% strzelność.
A o to efekty:


Mimo upałów i małej zmiany miejscówki zdecydowałem się na sesje. Skwar dawał się we znaki do tego nie mały kawałek trzeba było przejść żeby się dostać w miejsce ale daliśmy rade. Wprawdzie nie wylądowaliśmy w moim zamierzonym miejscu ale zrobiliśmy sesje leśno łąkową. Wizażystka Joanna, której z góry dziękuje za poświęcenie czasu na umalowanie i pomoc w trzymaniu blendy, świetnie przygotowała modelkę Agnieszkę która świetnie zapozowała!! Co do samej sesji to wiadomo mój 400d+50mm 1.8 oraz analoga użyłem, tym razem Praktice MTL 50 z dwoma obiektywami Heliosem 50mm i Prakticarem 35-70mm. Efekty z analoga będą jutro lub pojutrze:) Zobaczymy co za cuda wyjdą mi z niej...
A tu efekty z cyfry:

No i nastała era cofania się w czasie. Planowo owa sesja miała się odbyć w większości za pomocą małoobrazkowej lustrzanki-Zenith TTL. I tak też było... Cyfrą się tylko wspierałem. No ale jak klisza, dokładnie 24 klatki wystrzelałem, chciałem ja zwinąć no ale co nie co namotałem chyba i się film źle zwinął.... co z tego będzie dowiemy się pewnie w pon albo we wtorek, o ile w fotolabie mnie nie wyśmieją:P.

Pozowała fantastyczna i pełna energii i zapału Iwona która mimo upału przyjechała na sesje do mnie. Miało być retro style a wyszło jak zwykle:P. Pomagał Albert który mam nadzieje zbytnio się nie nudził. Chociaż hmmmm doszedłem do wniosku że cwaniak lepiej ustawia modelki niż ja:P Kurde chyba muszę trochę nad tym popracować! No ale koniec gadania tylko zapraszam do oglądania:


No i po kolejnej a może pierwszej sesji od miesiąca:] Na razie wrzuce tylko jedno zdjęcie, taki przedsmak całości.
Pozowała Iwona a pomagał Albert